Śląska rodzina i przekazywanie śląskości

Śląska rodzina i przekazywanie śląskości

Rodzina to obok pracy i religii, jedna z najważniejszych wartości śląskich, które wzajemnie się przeplatają i są ze sobą powiązane. Jednakże prawda jest taka, że wiele się w tej kwestii zmieniło! Nie będę oceniać czy to dobrze, czy źle, ubolewać nad tym jak to kiedyś było, a jak dziś i na odwrót. Ważniejszym jest to, że rodzina jest pierwszą możliwością przekazywania śląskości!

W tym wpisie przedstawiam krótko zmiany śląskiej rodziny na przestrzeni czasu, podkreślam znaczenie przekazu dziedzictwa kulturowego i dzielę się moją refleksją dotyczącą języka śląskiego i śląskości samej w sobie.

Kiedyś a dziś

Dawniejsze role w śląskiej rodzinie były bardziej oczywiste i konkretnie podzielone. Mężczyzna był głową rodziny, pracował i przynosił wypłatę. Natomiast kobieta zajmowała się domostwem i dziećmi. Do niej należało opiekowanie się potomstwem, gospodarowanie pieniędzmi, gotowanie i wykonywanie prac domowych. Cykl dnia był często podporządkowany pracy mężczyzny, szczególnie w rodzinach górniczych. Natomiast na wsiach czas wypełniały zajęcia rolnicze. Istotną rolę w życiu śląskiej rodziny pełnił Kościół. Obchodzenie wszelakich świąt związane było z ceremonią religijną. Małżeństwa były zawierane wcześniej niż dziś i rodziło się więcej dzieci. Rodziny były często wielopokoleniowe. Dziadkowie cieszyli się dużym szacunkiem i poważaniem.

Upraszczając, trochę się w tej kwestii pozmieniało. Rodziny są mniejsze liczebnie, przeważnie nie mieszkające wspólnie z dziadkami, czasem z jednym rodzicem lub są zrekonstruowane (powtórne małżeństwo). Pełnione role uległy znacznej przemianie. Pracująca kobieta to coś całkiem normalnego. Obowiązki domowe nie są tak mocno przypisane do płci. Relacje pomiędzy rodzicami są bardziej partnerskie. Zmienił się również stosunek do wiary. Religia dalej ma spore znaczenie, nie jest jednak tak silnie związana, jak kiedyś, z innymi śląskimi wartościami. Często też niestety relacja z osobami starszymi jest słabsza. Choć w tej kwestii zależy wiele od danej rodziny i nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka.

Ważne jest to, że wszystkie te zmiany nie przekreślają bycia ślązakiem/czką!

dawna śląska rodzina
Dawna Śląska rodzina. Kwiecień 1936r. Z prawej u góry mój opa. Na lewo jego rodzice i rodzeństwo. W tle z tyłu stoi budka wachtyrza (strażnik/stróż miejscowości).

 

Przekazywanie śląskości

Badania wskazują, że pomimo wszelkich zmian, czy to ustrojowych, czy też wpływów globalnej kultury, rodzina jest niezmiennie najważniejszą wartością dla Ślązaków. Spełnia ona szereg ważnych funkcji tj. emocjonalna, reprodukcyjna, seksualna, opiekuńcza, socjalizacyjna, identyfikacyjna czy ekonomiczna. Chcę jednak podkreślić szczególne znaczenie przekazu dziedzictwa kulturowego.

To właśnie na rodzicach i dziadkach leży obowiązek przekazywania wartości i kształtowania śląskiej tożsamości. Skąd indziej młody człowiek ma czerpać te informacje? Ze szkoły, od rówieśników, z Internetu? Ślązacy posiadają długą i zawiłą historię, wspaniałą kulturę, zwyczaje i język. Myślę, że mamy nawet swego rodzaju mentalność czy sposób myślenia i postrzegania świata. Lecz jest to tylko moje osobiste wyobrażenie. Nie mniej jednak wszystkie te różne cechy nas wyróżniają i myślę, że warto to podkreślać oraz rozwijać. Mamy prawo, a właściwie nawet obowiązek głośno mówić o śląskości i ją promować.

Problem języka śląskiego

Moim zdaniem szczególną rolę i znaczenie ma język. Jest to dla mnie pewne spoiwo naszej tożsamości. Problemem niestety jest w dalszym ciągu brak prawnego uznania naszego śląskiego. Obecnie odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie dyskusja nad tym ponownie rozgorzała. Możliwe, że z powodu zbliżających się wyborów do parlamentu europejskiego i kolejnych do polskiego. Widzę również rozczarowanie podejściem kolejnych rządów do Śląskości, co niestety tylko podsyca niepokoje społeczne w naszym regionie.

To przykre, że jesteśmy tak zwyczajnie olewani. To denerwuje i budzi frustrację. Choć myślę sobie, czy nie jest to po części trochę nasza wina? Czy może za słabo o samych siebie zabiegamy? Kto ma o to zadbać jak nie my sami?

Z drugiej strony dostrzegam również pewien renesans śląskości. Tworzone są strony internetowe, blogi i książki w języku śląskim. Można sprawić sobie biżuterię z węgla czy też kupić ubrania i inne gadżety nawiązujące do naszej kultury. Dodatkowo Śląsk staje się coraz bardziej ciekawym pod kątem turystycznym regionem. Atrakcyjna forma śląskości może przyciągać i być zachęcająca dla młodych ludzi.

Nasza kolej

Jeśli nie chcemy wyginąć jak dawne plemiona Indian z Ameryki Południowej to musimy się bardziej postarać. Budowanie śląskiej tożsamości zaczyna się już w rodzinie. To pierwsza szansa i możliwość na przekazanie naszej kultury. Posługiwanie się językiem śląskim, pisanie nim i czytanie to kolejna rzecz jaką można zrobić. Trudniejszą sprawą jest zwrócenie uwagii na problemy Ślązaków i domaganie się naszych praw. Bynajmniej nie mam tu na myśli dążenia do jakiegoś nacjonalizmu śląskiego, bo uważam, że żadna skrajność nie jest dobra. Jednak przynajmniej lokalni rządzący powinni mieć świadomość znaczenia naszego zdania.

Z wpisem tym zwlekałem długo. Sporo kwestii, które tu przedstawiłem siedziało we mnie już od dłuższego czasu. Nie wyczerpałem tematu bo i nie uważam, że na tym się to kończy. Przeglądając różne badania naukowe, czytając wypowiedzi w różnych wywiadach, artykułach, blogach i w social media, a przede wszystkim rozmawiając z osobami czującymi się Ślązakami/czkami widzę, że na wielu polach dotyczących śląskości mamy podobne zdanie. I to cieszy!

Zobacz również

 

Ten post ma 6 komentarzy

  1. To je nōjlepsze coch czytoł ostatniymi czasy. Chopie, pisz wiyncy takich czytanek. Tak czimej!
    P.S.
    Ta budka wachtyrza toch pierwszy ros widzioł.

    1. Dziyńkujã piyknie! Take budki stały kejś w mocka placach.

  2. Piękne zdjecie rodzinne. Śląskość dzisiaj – dalej w nas, w inicjatywach oddolnych, u niezależnych przedsiębiorców, w teatrze i na uroczystosciach rodzinnych. Wydaje mi sie, że brakuje akcji „z góry”, z Sejmiku. Ślask to paradoksalnie trochę alternatywa.

    1. Dziękuję, sporo ludzi ma w sobie śląskość i uważam, że można to pielęgnować. Trochę masz rację z tą alternatywą, choć z drugiej strony ślązaków wcale nie ma tak mało! Wystarczy spojrzeć na ostatni spis ludności. Myślę, że można jeszcze sporo zdziałać w temacie śląskości, choć nie samemu! 😉

  3. Dziękuję za Pana przemyślenia. Zgadzam się w 100%. Jestem Ukrainką ale Śląsk uwielbiam. Mieszkam tutaj przez 3 lata, uczę się języka, historii, kultury Śląska, czytam książki po ślonsku. Teraz już dobrze wiem że Ślōnsk to niy ino gruba, a gôdać niy ma gańba. Poszukuję chętnych pomóc mi w nauce języka śląskiego i historii. Pozdrawiam serdecznie.

    1. To ja dziękuję za Pani przemyślenia! 🙂 Bardzo się cieszę, że spodobał się Pani Śląsk i jestem pod autentycznym wrażeniem, że czyta Pani nawet książki po śląsku! W kwestii nauki języka i historii na pewno pomogą słowniki i podręczniki, widziałem takie np. w wydawnictwie Silesia Progress (www.silesiaprogress.com). Wiem, że jest także dostępny internetowy kurs języka śląskiego (www.kursgodki.pl). Są to oczywiście pewne przykłady, zapewne jest tego więcej. також привітання! 😉

Dodaj komentarz

Close Menu