Katalonia a sprawa Śląska

Katalonia a sprawa Śląska

Problem Katalonii co jakiś czas dociera do nas dzięki głośnym przekazom medialnym. Katalończycy to społeczność, która walczy o uznanie ich niepodległości oraz uzyskanie niezależności od władz Hiszpańskich. Czy Ślązacy powinni iść podobną drogą, czy wręcz przeciwnie?

Katalońska autonomia

Katalonia to region w północno-wschodniej części półwyspu Iberyjskiego. Centralnym ośrodkiem kulturalnym i administracyjnym jest Barcelona. Język Kataloński ma długą historię i sięga paruset lat wstecz. Prowincja uzyskała autonomię w latach 30. XX wieku. Jednak  została ona szybko utracona z powodu wybuchu hiszpańskiej wojny domowej i przejęcia władzy przez gen. Franco. Po śmierci dyktatora w 1975r. Katalonia stopniowo odradzała się oraz uzyskiwała kolejne prawa, w skutek czego odzyskała autonomię kulturalną i polityczną.

Katalonia jest bogatym regionem. To obszar dobrze rozwinięty i uprzemysłowiony. W dodatku jego gospodarka jest napędzana turystyką. Fakt, że Katalonia wpłaca więcej do hiszpańskiej kasy, a mniej z niej dostaje budzi niezadowolenie jej mieszkańców. Centralne władze nie mogą pozwolić sobie na utratę tak zamożnej i przynoszącej ogromne pieniądze prowincji.

Katalonia na mapie Hiszpanii
Katalonia na mapie Hiszpanii. Źródło: Wikipedia, licencja CC BY-SA 4.0.

 

Konflikt Katalonii z hiszpańskim rządem narastał od paru lat. W 2017r. zostało przeprowadzone referendum, w którym 90 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionu. Jednak, w przypadku tak ważnej decyzji, frekwencja wynosiła tylko 43 proc.Władze prowincji uchwaliły deklarację niepodległości. Decyzja ta spotkała się ze stanowczą reakcją władz centralnych. Autonomia została zawieszona a parlament Katalonii rozwiązany.

Niestety dążenia niepodległościowe są brutalnie poskramiane przez hiszpańską Policję. Co jakiś czas odbywają się marsze i wręcz regularne walki pomiędzy zwolennikami niepodległości oraz ich przeciwnikami. Oliwy do ognia dolał również werdykt hiszpańskiego sądu skazujący ministrów i współpracowników byłego rządu Katalonii na kary pozbawienia wolności. To bynajmniej nie rozwiązało problemu, a wręcz go powiększyło.

Rozbicie dzielnicowe?

Katalonia żąda całkowitej niepodległości. Jeśli tak się stanie, byłby to kolejny mały kraj na mapie Europy. Tu pojawia się pytanie: czy to ma sens? Czy dobre dla naszej europejskiej wspólnoty jest takie rozdrobnienie? Wyobraźmy sobie teraz, że kolejne regiony wysuwają podobne żądania. Ślązacy i Kaszubi odłączają się od Polski, Morawianie od Czech, Baskowie również od Hiszpanii, Szkoci od Wielkiej Brytanii itd. Na mapie pojawia się mnóstwo malutkich krajów. Czy będą one miały szansę przebicia w światowej polityce? Czy będą coś znaczyć dla gigantów pokroju USA czy Chiny?

Żebyś my się dobrze zrozumieli – nie jestem przeciwny dążeniom poszczególnym regionów do uzyskania większych praw mających na celu ochronę i rozwój ich lokalnych kultur, języka itp. Nie mniej obawiam się, że takie dzielenie tortu na coraz mniejsze kawałki nie bardzo się sprawdza. Tym bardziej w mocno już zglobalizowanym świecie, gdzie stajemy się tak naprawdę obywatelami ziemi a nie poszczególnych nacji.

Katalońska manifestacja
Katalońska manifestacja. Źródło: Wikipedia, licencja CC BY-SA 4.0.

 

Katalonia a sprawa Śląska

Na pewno nie akceptuję radykalnego postępowania hiszpańskiej Policji. Nie jestem też zwolennikiem demolowania całego miasta, niszczenia sklepów, samochodów i elementów przestrzeni miejskiej w celach demonstracji swoich poglądów. Z jednej strony rozumiem Katalończyków i ich poczucie odrębności. Natomiast z drugiej, jak już wcześniej wspomniałem, nie uważam za słuszne rozdrabnianie Państw na malutkie części. To nie buduje wspólnoty, a wręcz osłabia. Ciekawe jest też zachowanie władz Unii Europejskiej, które zachowują daleko idącą neutralność. Odnoszę wrażenie, że sami nie wiedzą co z tym fantem zrobić?

 

Warto tu mieć na uwadze, że Katalonia i tak cieszyła się przez lata sporą autonomią. W przeciwieństwie do Ślązaków mieszkańcy tego regionu posiadają dużo większa prawa, a ich język jest formalnie uznany. Na pewno powinniśmy pozazdrościć Katalończykom ich wytrwałości i dążenia do celu jakim jest zachowanie kultury. Jednak zastanawia mnie czy są oni faktycznie aż tak mocno inni od reszty mieszkańców Hiszpanii? Czy duże znaczenie mają w tym wszystkim różnice gospodarcze poszczególnych regionów tego państwa? A może ambicje poszczególnych polityków lub odwieczny bój pomiędzy FC Barceloną a klubem Real Madryt? Czy Ślązacy powinni brać przykład z Katalończyków? Zapraszam do podzielenia się swoją opinią.

 

Zobacz również

Ten post ma 6 komentarzy

  1. Katalonia juz raz oglosila niepodleglosc 14.04.1931 – República Catalana istniala wprawdzie tylko do 17.04.1931 ale fakt jest faktem.Po drugie nie zgadzam sie z teoria o dzieleniu tortem- kraje takie jak Katalonia,Szkocja i tak dalej po uzyskaniu niepodleglosci maja prawo i powinny byc czescia Uni Europejskiej,wiec nie ma mowy o teorii ze po uzyskaniu niepodleglosci nie maja szans z USA czy Chinami.Problemem w EU jest Francja i jej szowinistyczny rzad ktory bedzie blokowal takie ruchy,kraj ktory chce innych uczyc demokracji sam nie podpisal Karty Europejskiej a ostatnio bufon Macron zablokowal kandydatury Albanii i Polnocnej Macedonii do EU.

    1. Dzięki za informację o pierwszej niepodległości Katalonii. Nadal myślę, że jest to rozbijanie całości na małe części. To w dalszym ciągu coraz więcej kawałków, które trzeba ze sobą pogodzić aby wspólnie działać, a nie trzeba wiele aby w tym wszystkim narobić bałagan. UE nie jest idealna, choć sama koncepcja jest słuszna. Nie upatrywałbym problemów tylko we Francji. Kraje jak Węgry i Polska również mogą być posądzane o rozbijanie ponadnarodowej solidarności. Kwestia przystąpienia Albanii do UE jest moim zdaniem mocno dyskusyjna.

  2. Moim zdaniem znikome zaangażowanie Ślązaków w kwestii uzyskania autonomii jest nieporównywalne z zaangażowaniem Katalończyków.

    1. Też racja, Katalończycy faktycznie mocno o to walczą. Sami Ślązacy chyba nie bardzo wierzą, że autonomia jest możliwa.

  3. Zablokowanie kandydatury Albanii do UE nie było bezpodstawne.

  4. Skoro wg autora takie państwa jak Katalonia 7 mln mieszkańców, Szkocja, czy Gorny Slask po 5 mln mieszkańców, czy Baskonia 4 mln mieszkancow nie maja racji bytu, to należy zlikwidować takie państwa jak Szwajcaria, Słowacja, Dania, Norwegia, Finlandia, Chorwacja, Litwa, Lotwa, Estonia, Słowenia, Macedonia, Kosowo, Czarnogóra, które mają od miliona do 8 milionów mieszkańców, nie mówiąc już o Luksemburgu, Malcie, czy Islandii, ktorych ludnosc nie przekracza 500 tys. Żeby było ciekawiej Szwajcaria, Norwegia i Islandia nie są nawet w UE, nie mają problemu z konkurencją z USA i Chinami, należą do państw o najwyższym PKB per capita.

Dodaj komentarz

Close Menu